kasiamilosz@o2.pl
Czasami siadam opierając się plecami o pień najwyższego drzewa w lesie. Czuję jak oddycha i zastanawiam się, czy drzewa mają duszę. Kiedy wiatr targa moimi włosami, a wzrok oddala się powoli sięgając “ponad”. wtedy wiem o duszy tyle tylko, że jest. jest napewno. Umiem się cieszyć tym co mam. myślę , że to jest bardzo ważne. a kiedy muska mnie poczucie braku czegoś niesprecyzowanego staram się odkryć to w sobiewyruszam w podróż…by znaleźć… wszak nie ma rzeczy niemożliwych. i tak chodzę po świecie w butach pełnych pragnień , a wszystko co mam to uśmiech mój i łzy. zdarza mi się zasnąć pod drzewem i wtedy nabieram sił. każdy mój zwolniony przez sen oddech jest moim nowym narodzeniem. pamiętam siebie bardzo małą. niewiele się różnię od siebie dzisiejszej. i wcale nie mam pogardy dla siebie za swoje utopijne marzenia. one są i niech będą skoro przynajmniej spływają po mnie złotym deszczem i dają radość. niech są, nawet jeśli tylko ja w nie wierze. czasami wiara czyni cuda.
czuwa nade mną moja Gwiazda szczęśliwa, na której mieszkać będę po śmierci. Ona mnie teraz trzyma za rękę i świeci jasnym światłem. podniebna przyjaciółka. więc moja inspirująca samotność nie jest nigdy całkiem sama, czasami tylko słyszę jedno bicie serca .
ale wielka moc tkwi w złączonych mocno dłoniach i dwóch sercach razem bijących. BArdzo chciałabym potrafić latać, więc codziennie czyszczę i pielęgnuję moje maleńkie jeszcze skrzydła z wiarą , że kiedyś uniosą mnie one ponad Światem.
1 comment so far
Zostaw odpowiedź
KC – NNŚwiecie.