chichocząca igraszka Sił.

… 

no ordinary love

…w każdym bądź razie K. przyłapał sie na tym,że zerka spod oka na siedzacą przy nim dziewczynę-że spogląda na nią,jak gdyby widział ją po raz pierwszy w życiu, jak gdyby była mu zupełnie obca.Owszem,bardzo ładna,czarująca… ale czy ta tawarz nie jest trochę pozbawiona charakteru,trochę monotonna przez ten niezmienny paradoks pozornej skromności i ironii?A jeżeli się odbierze jej te dwie cechy, co pozostaje?Jałowy, nudny egoizm.Myślał i analizował jej zamyślony wzrok wewnątrz siebie…  być może wcale nie wiedział i nieświadomie  kłamał kochając tą ,która jego pragnęła miłości, by z uczuć jej spijać rozkosz zwycięstwa. I tak nawet o tym nie wiedząc, pożarem serca jej oddanego rozpalał chłód swojej nicości. Wtedy właśnie ona zwróciła się  do niego:  Nie interesuje mnie, czym się trudnisz. Chcę wiedzieć, nad czyn bolejesz i czy śmiesz marzyć o spotkaniu z tym, za czym tęskni twoje serce. Nie interesuje mnie, ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy gotów jesteś wyjść na głupca dla miłości, dla marzeń, dla przygody, jaką jest życie. Nie interesuje mnie, jakie planety zrównają się z twoim księżycem. Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś środka własnego smutku, czy zdradzony otwarłeś się, czy skurczyłeś się i zamknąłeś w sobie ze strachu przed dalszym cierpieniem! Chce wiedzieć ,czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub twoim, nie poruszając się by go ukryć, stłumić lub uleczyć.


Pragnę wiedzieć, czy możesz współistnieć z radością, moja lub swoją, czy umiesz zapomnieć się w tańcu i pozwolić, by ekstaza wypełniła cię po czubki dłoni i stóp, nie każąc zachowywać ostrożności, myśleć realistycznie czy pamiętać o ograniczeniach kondycji ludzkiej. Nie interesuje mnie, czy opowiadasz mi prawdziwą historię. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarowywać innych, tak, by pozostać wiernym sobie ,czy umiałbyś znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy.Chcę wiedzieć, czy potrafisz zaufać, a zatem i być godnym zaufania. Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie co dzień jest ładna pogoda, Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć z porażką, nie tylko swoją. Nie interesuje mnie, kim jesteś, skąd się tu wziąłeś .Chcę wiedzieć, czy staniesz ze mną w środku ognia i nie cofniesz się. Nie interesuje mnie, gdzie, jakie i u kogo pobierałeś nauki.Chcę wiedzieć co cię podtrzymuje od środka, gdy wszystko inne kpi i znika.
Chciałabym choć raz spojrzeć na świat Twoimi oczami.

wtedy on spojrzał na nią zupełnie inaczej. Dotychczas jeszcze na nikogo nie patrzył w ten sposób…                                                                                          zdjęcia: Karol Szymański   :*

20 komentarzy do tej pory

  1. bellissima on

    Czasami ceni się kogoś za bardzo , żeby można go było pokochać.

  2. Kasia Antonina on

    albo ceni się tak, że Miłość jest tego pełnym owocem.

  3. bellissima on

    Gdy człowiek wspomni na czas , kiedy kochał, zdaje mu się, że nic się odtąd ważniejszego już nie zdarzyło.
    W miłości jest zawsze nieco obłąkania , lecz i w obłąkaniu jest nieco rozsądku:
    - nie idź za mną , bo nie umiem prowadzić
    - nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć
    - idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem.

  4. Kasia Antonina on

    skinąć mogę głową.

  5. antonina on

    droga Bellissimo. Wydajesz mi się być bardzo ciekawą osobą. Twoja poetycka natura szalenie mnie intryguje. Bardzo chciałabym Cię poznać.

  6. antonina on

    Najtrudniejsze jest tworzenie . wszystko inne jest ucieczkę przed tworzeniem. Kapuściński pisze, że wielka jest siła, jaką daje poczucie arystokratycze, doznanie wyjątkowości, wyższości, bycia ponad. Natura człowieka jest arystokratyczna, chce unosić się nad innymi ,wysoko. Żywotna w człowieku jest potrzeba przekraczania, zbliżania się do granicy, choć tylko nieliczni ośmielają się ją pokona, pójść dalej, dostać się na drugą stonę.
    Niski poziom umysłu, to niezdolność do kojarzenia, niemożność dostrzegania przyczyn i skutków albo mylenie ich ze sobą. Umysł wybitny to taki, który posiada spójną strukturę wewnętrzną. Natomiast cechą umysłu miernego jest panujący w nim mętlik , rozgardiasz, bzdura i nonsens.( jak to się ma niejednokrotnie w przypadku mojego umysłu jednoprzymiotnikowego: niepoukładanego!) Kiedy rozważam nad istotą problemu jaki stanowi czasem moja głupota dochodzę do wniosku , że nie jest ona siebie świadoma i tylko dlatego może istnieć. Samouświadomienie przekracza bowiem próg jej możliwości.
    Ja wiem, że najzwyklejsza powszedniość, normalność, jest tylko o krok, o milimetr od potworności, od diabła siedzącego w człowieku. Najtrudniej- przyznać, że nosi się w sobie diabła i umieć chwycić go za gardło w momencie, kiedy tylko się ruszy. Czasem mam wrażenie , że znajduję się w niebezpiecznych rękach- własnych. Dlatego czasem mówię jak Różewicz: Szukam nauczyciela i mistrza ,niech przywróci mi wzrok słuch i mowę, niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia, niech oddzieli światło od ciemności…
    Szukam , ponieważ ja mówił Edmund Burke: “cokolwiek zwraca duszę do wewnątrz, sprzyja skoncentrowaniu jej sił i czyni ją zdatną do większych i silniejszych wzlotów.”
    Bo tam sięgać chcę , gdzie wzrok nie sięga..

  7. bellissima on

    Czymże jest życie , jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?-Trzeba tylko umieć je popełniać! A pierwszy warunek : nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień.(George Bernard Shaw)

  8. bellissima on

    Mogłybyśmy się poznać ale nie uważasz, że tak jest ciekawiej?
    Owszem, mam poetycką naturę ale , jak sądzę w przeciwieństwie do Ciebie stąpam mocno po ziemi.
    Nie targają mną wielkie emocje , lubię zabawę słowem, celne riposty, odważne opinie , autoironię. Twoje pisanie jest temu bliskie.
    Ciekawi mnie jednak co takiego dzieje się w Twoim życiu, że Twoje teksty są jak tornado.

  9. Kasia Antonina on

    Otóż to. Szereg natchnionych szaleństw, które trzeba umieć popełniać. i Tu dostrzegam problem. Mianowicie: wszystko co z rozsądkiem jest spokrewnione nie jest moją mocną stroną nad czym codzień ubolewam. I nie moje inklinacje marzycielskie są tu winne, tylko postępująca głupota, która nie raz boleśnie daje mi się we znaki. I choć absolutnie nie przyjmuję biernej postawy, to walka bywa wyczerpująca. Bywa, że w moim życiu władzę przejmuje chaos i niezorganizowanie toteż nic dziwnego, że nie stąpam mocno po ziemi, gdyż mogłoby to okazać się dla mnie dość bolesne. Rozgardiasz i bałagan często sprzyją mojej nie da się ukryć poetyckiej naturze próbie uporządkowania chociażby myśli ,(choć słowo chociażby wydaje mi się niezmiernie nienamiejscu, gdyż owo chociażby stanowi dla mnie ogromny mentalny wysiłek) co czasem staram się osiągnąc poprzez pisanie. Tak więc teksty jak “tornado” nie są wynikiem uporządkowanego zamierzenia autora ,ani jego wysublimowanej osobowości, której wachlarz środków i zdrowych myśli pozwala na manewrowanie słowem wedle własnych upodobań, ale tylko i wyłącznie jego nieuporządkowanej naturze i marzycielskich skłonnościach. I absolutnie proszę tego nie doceniać, gdyż takie tworzenie, a raczej mizerna próba tworzenia jest wynikiem mojego wewnęrznego psucia się, bo trudno inaczej rozpatrywać czyjeś zamiłowanie do niebanalnej zabawy słowem,jeżeli nie potrafię przyłożyć się do porządnego napisania pracy z j. polskiego będąc w klasie maturalnej. i jest to moją wielką bolączką. Uwielbiam czytać książki, ale niestety moje wewnętrzne poplątanie sprawia, że nie zawsze udaje mi się w pełni przejmować kontrolę nad tym co merytorycznie stanowi istotę moich powinności na etapie życia , na jakim się aktualnie znajduję. Aczkolwiek wierzę , że jeszcze zmądrzeję. I , że stanie się do zanim będzie za późno.

  10. antonina on

    Droga B. Korzystając z Twojej humanistycznej natury i mojego zamiłowania do literatury pragnę zapytać Cię o jakieś ciekawe książki, które mogłabyś mi polecić, bo za kilka chwil, gdy tylko skończę czytać Głowackiego ” z głowy” zacznie dokuczać mi ten potworny głód i niedosyt- a broń Boże niezaspokojony ujawni po raz kolejny moje “zaburzenia osobowości” i po raz kolejny kompromitując mnie w obliczu siebie samej skłoni do pisania tekstów jak tornado:-) Liczę , że podsuniesz mi jakieś smakowite pozycje zanim złe moce ogarną mą wygłodniałą duszę i wybredny umysł :)

  11. femmie on

    te swiatelka sa, aaach! :)

  12. mum on

    KC

  13. Zapatrzona on

    Kiedy spoglądasz na kogoś codziennie, za każdym jednak razem dostrzegasz coś zupełnie nowego i ciągły niedosyt pytań i odpowiedzi – magia jedyna w swoim rodzaju.

  14. Kasia. on

    i ta Magia niech wypełnia mój umysł, serce i duszę , po same brzegi!

  15. bellissima on

    Pięknie to ujęłaś Zapatrzona , niech ten niedosyt i magia pozostaną na zawsze – wtedy miłość nie wygaśnie.

  16. bellissima on

    Czytałam ostatnio kilka ciekawych książek , które warto polecić.Mam jednak prośbę abyś nie zaniedbała obowiązków szkolnych bo w klasie maturalnej brak czasu na przyjemności a jak się zorientowałam masz conajmniej dwie : miłość, która uskrzydla ale trochę przeszkadza w nauce oraz czytanie i twórczość co również angażuje umysł.Osoba mi bliska też będzie wkrótce zdawać maturę i ma podobne przyjemności więc znam problem.Jeśli wolno zapytać – co zamierzsz studiować?

  17. bellissima on

    Warte polecenia :
    “Księga pragnień” – Leonard Cohen bo nazwano go to potwórem miłości,
    “Sprawiedliwość owiec” – Leonie Swann bo im więcej poznaję ludzi tym bardziej wolę zwierzęta,
    “Potęga podświadomośći”- bo odkrywa naturę ludzką,
    “Biegnąca z wilkami”- Clarissa Pinkola Estes bo o kobietach,
    “188 dni i nocy”- Małgorzata Domagalik bo autorka wiele wie o życiu. Co najmniej jedną z nich warto przeczytać.
    A jakie Ty ostatnio czytałaś?

  18. espressoporn on

    “Pragnę wiedzieć, czy możesz współistnieć z radością, moja lub swoją, czy umiesz zapomnieć się w tańcu i pozwolić, by ekstaza …”

    to Hermana Hesse czy Twoje?

  19. antonina on

    Hesse to postać przodująca na liście uwielbionych przeze mnie literatów. Fragment ten kocham i znam na pamięć, od czasu kiedy recytowałam go na pewnym konkursie i wtedy wlasnie zaczela sie moja milosc do hermana hasse. nobla otrzymał za “szlachetnie podniosłą i różnorodną poezję, która zawsze wyróżniała się świeżością natchnienia i rzadko spotykaną czystością ducha”, a także za “talent epicki i dramatyczny”.
    ja osobiście cenię go za niskrępowaną lekkość wyrażania myśli i niezbadaną wiedzę o człowieku i życiu. :) ponadto jest mi On wieczną kopalnią Inspiracji i ogromnym autorytetem.

  20. bellissima on

    Herman Hesse napisał powieść “Wilk stepowy”,która była popularna w młodzieżowych hippisowskich kręgach lat 60-tych i 70-tych a niektóre jej fragmenty uznano za opis transu narkotycznego.Ciekawe co było inspiracją tego opisu?


Zostaw odpowiedź