Mam kota na gorącym dachu mojej głowy
…Ja tam, Ty tu. Co noc bez snu . Tam Ty. Tu ja. A między – Mgła. Docierasz do mnie przez tysiące kilometrów, a ja się waham na brzegu centymetrów..
i kocham Cię. i waham się . Do Ciebie chcę. Łap mnie. Łap! jestem lekka jak ptak..
Nie pozwól mi się bać.
11 komentarzy do tej pory
Zostaw odpowiedź
Zatrzymaj to wahadło miłości. Constans – niech się stanie!
sufit w deszczowe ornamenty niebezpiecznie ugięty nade mną. stąd drżenie mych rąk i niepewne, wahliwe kroki . I pewne serca bicie. miłość pewna. To jedno. na pewno!
Carpe diem, dziewczyno , carpe diem !!!!!!!!!!!!
żyję chwilą, bo w życiu ważne są tylko chwile. ale czasami jadę zapłakanym autobusem w chwile nieugięte i złe. tam swoje żródło mają moje wątpliwości, które i tak żyją bardzo krótko. jak motyle- kilka chwil. a w to co ważne- nie wątpię nigdy.
bo kiedy kochasz.właśnie wtedy jest najwięcej watpliwości, niewiadomych.
dla tej cudownej niepewności warto żyć.
czuję tu szczęście i nieznośną tęsknotę.
życzę uśmiechu dnia dziecięcego.
czy mogę czasem tu zaglądać?
możesz zaglądać oczywiście.
uśmiech dziecka jest odbiciem nieba na ziemi.
Kotek :*
po moich urywanych dziś i niedbałych rozważanich doszłam do wniosku, że to właśnie piękno chwili sprawia, że zamiast nią żyć chcemy ją zamknąć w naszych dłoniach. zamiast celebrować jej krótki żywot chcemy dać jej długowieczność. to jest właśnie meritum sprawy. sedno.
pojęcia nie mam o tym czym jest wieczność.
napisałem przed chwilą dłuższą wypowiedź na temat ” wieczności” ,ale po przeczytaniu tego stwierdzam, że pójdę już spać. powiem Ci jutro, może trochę zgrabniej ubierając w zdania.
zaczynasz trochę stylizować Kotek
Aura wieczności to wszystko co ważne zatrzymać , niczego nigdy nie uronić i nie utracić.Niedostępna w naszym wymiarze ale pewna w przyszłości.
aura wieczności… hmm.