Tyś jest swoim Ja.

Na początku było Słowo . w złym czasie i miejscu. Niedoskonałe jak na początek. Jak na pierwsze wrażenie- dość- niefortunne.

parada oderwanych wątków rozbita na tysiąc kawałków. dwa tysiące, trzy tysiące…cała armia hałaśliwie smutnych słów. smutek bezsilności jest ich przeznaczeniem. pozbawione mocy wróżek, słowa słone toną w morzu łez. nie jest tajemnicą w czym tkwi cała słodycz. każdy to wie, nie każdy potrafi, ale dajcie mu punkt zaczepienia a poruszy Ziemię. Wzruszeniem ramion nie chcę żęgnać więcej dni. wieczorem , kilka długich lat temu opuścił mnie mój cień, wrócił dzisiaj późnym popołudniem, by przeprosić, smutny kryjąc wstyd, że włóczył się zbyt długo. zasnął gaduła w milczeniu zmęczony w mojej ukryty głowie , bezpieczny do świtu. splot chęci zniszczonych jak po wojnie stoi za moim oknem wykluczając krzykliwe uciszanie , zamazywanie, deptanie , zapominanie, oszukiwanie sumienia. prawda musi tak stać, by mogła mocno zaboleć. każdy ma jakiś cel. Prawda musi tak stać. zawsze widoczna i tak nieznośnie cierpliwa. cierpliwie milcząca nie uznaje słów. Słowa lecą z wiatrem nie pod wiatr. tylko martwe ryby płyną z prądem. Jestem niewyobrażalnie zmęczona… zmęczona patrzeniem w okno. zmęczona bólem. jestem na dobrej drodze, wystarczy iść. szkoda słów. szkoda słów. szkoda słów. Jeden krok, pierwszy, następny, kolejny , kolejny, tuziny upadków, krok, krok, krok, wystarczy iść. i myśleć.


“potrzebujemy jakiegoś “novum organum” prawdy, trzeba na oścież otworzyć okna i wszystko wyrzucić na ulicę, a przede wszystkim samo okno i nas wraz z nim. śmierć albo wzlot. musimy tak zrobić, tak czy inaczej, ale musimy. mieć odwage wkroczyć na przyjęcie, na głowie olśniewajacej gospodyni złożyć cudowną zieloną ropuchę, podarunek nocy, i bez zmrużenia oka znieść zemstę lokajów. tak właśnie trzeba. iść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko, by wszystko na nowo spamiętać. Ogólne wrażenie nie istnieje.”

Biedny martwy kwiat! kiedy zapomniałeś, że jesteś kwiatem? kiedy spojrzałes na siebie stwierdzając, że jestes bezsilną brudną starą lokomotywą?
upiorem lokomotywy? widmem i cieniem niegdyś potężnej szalonej amerykańskiej lokomotywy. Nigdy nie byłeś lokomotywą, Sloneczniku, zawsze byłes Słonecznikiem!
A ty Lokomotywo, jesteś lokomotywą, nie zapominaj o tym!

Mamę swoją dzisiaj przepraszam. słowa nie znaczą nic. zupełnie nic.

17 komentarzy do tej pory

  1. mum on

    PONURE FAKTY O PALENIU PAPIEROSÓW :
    Ciała smołowate, które gromadzą się w płucach, są jedną z przyczyn raka płuc i krtani. Trujące związki chemiczne – fenole – niszczą nabłonek oskrzelowy. Tlenek węgla – zmniejsza zawartość tlenu we krwi, utrudnia pracę serca, które gorzej tłoczy krew do różnych części ciała. Nikotyna – jest to trucizna używana do tępienia owadów. Obkurczając ściany naczyń krwionośnych powoduje zaburzenia pracy serca
    20 sztuk wypalonych dziennie papierosów skraca życie o około 5 lat,
    40 sztuk dziennie – o 8 lat,
    każdy papieros skraca życie o 5,5 minuty.
    Palenie papierosów przez młodzież w wieku szkolnym wywołuje jeszcze większe szkody niż palenie przez dorosłych. Porównując świadectwa szkolne w Niemczech, Szwajcarii. USA, Wielkiej Brytanii i innych krajach badacze stwierdzili, że uczniowie palący mają o 25% gorsze wyniki w nauce. Na odrabianie zadań potrzebują więcej czasu, gorzej uczą się na pamięć, w badaniach testowych popełniają więcej błędów I KIEPSKO ZDAJĄ MATURĘ !!!!
    Co dalej wiadomo.
    Zachwyca mnie szalenie moda na niepalenie!- a myślałam Kasiu, że Ciebie też????
    I jeszcze
    Elegancka dziewczyno -
    nie pachnij nikotyną!

  2. antonina on

    wiem Mamo.

  3. magda on

    KOlorowY swiat!!!
    piekna jest reklamy telewiorow Bravia.
    Mamy mają racje trzeba, o tym pamiętać. jednak Kasia zdaje sobie sprawe ze swojej głupotki i przestanie.Zresztą ta jedna fajeczka… Jednak KAsiu no naprawde to do Ciebie nie pasuje.
    p.s.
    nastepnym razem sie gdzies schowaj ;)

  4. Kasia Antonina. on

    MAdzik ! nie chować się tylko iść po rozum do głowy. szkoda straconych 5.5 min życia. nigdy nie wiadomo jaki cud może w tych ostatnich paru chwilach mieć miejsce. trzeba mu dać możliwość zaistnienia. może ostatnie 5,5 min odmienią całkiem historię…

  5. magda on

    no !!!
    w takim razie wyrzuć to paczuszkę do kosza!!! haha

  6. Kasia Antonina. on

    Ci , których istnienie stanowi fundament mojego życia mówią mi o rzeczach trudnych, których zrozumienie wymaga mojego wysiłku i pracy. Prowadzą mnie po drogach stromych i skalistych, pełnych niespodzianek, aby umiejętność pokonywania słabości stała się moją cnotą. Kiedy brakuje mi wytrwałości i uporu, mówią mi rzeczy cierpkie, ale nie po to, by mnie obrazić i skrzywdzić, ale , by wzmocnić mą wolę i charakter. Mówią mi też rzeczy miłe i chwalą, ale nie po to, by próżność i pychę we mnie hodować, lecz, by uświadomić mi jaka jest moc dobrego słowa we wzrastaniu człowieka.
    Dziękuję.
    Mamie, Robiemu, Karolowi. nielicznym i niezastąpionym przyjaciołom: Gapie, Maćkowi, Madzi.

  7. antonina on

    I Babci, bo kochana na imieninowy obiad zrobiła mi w prezencie moje ukochane placki z jabłkami! i sok bananowy. mój ulubiony.

  8. femmie on

    minelysmy sie dzis, wiesz? imieninowe wszystkiego najlepeszego.

  9. antonina on

    Dziękuję za życzenia, ale nie wiem od kogo…

  10. passenger on

    słowo to tylko chwila, a może ten czas, pozwoli wznieść się nam. bo on jest sprytny, nie zawsze zły, czasem pomaga to, że ziarenka przesypują się na dół. może samotność jest jednak inspirująca…
    :*

  11. antonina on

    ziarenka czasu które przesypują się, a nie przysypują mnie. Słowa przynależą do czasu- milczenie do wieczności. Samotność – mędrców mistrzyni BYWA inspirująca, bywa wyzwaniem. Miłość Jest Wyspą.

  12. Beti on

    Tylko prawdziwi przyjaciele potrafią powiedzieć prawdę, nawet tę najgorszą, której nigdy nie chcielibyśmy usłyszeć. Trzeba mieć odwagę, by powiedzieć komuś coś przykrego. Ja wolę tych, którzy mówią prawdę. Tych, którzy czasem mówią mi przykre rzeczy po to, by mnie czegoś nauczyć. Tylko tych uważam za swoich przyjaciół. Dziś jestem innym człowiekiem dzięki Temu, który nie bał się mi mówić prawdy. Przez którego wiele razy płakałam, z którym się nie zgadzałam. Dziś jest moim Narzeczonym.. A ja wolę siebie taką, jaką jestem teraz..
    I dzięki Niemu też już nie palę.. :)
    P.S. Antonia, masz super Mamę.. :)

  13. antonina on

    Dzięki. Mamę mam cudowną to fakt. zastanawiam się dlaczego czasem ranimy tych , których kochamy najmocniej… ? Dwa słowa. Absurdalny oksymoron, dlatego
    dajmy siebie , to co w nas najpiękniejsze tym, na których nam zależy… bo WARTO.

  14. bellissima on

    Cień chciał wrócić ale nie wybaczyłaś, że był słonecznikiem. Może chciał być wolny aż dojrzeje?

  15. mum on

    Chciałam Ci powiedzieć, że…

  16. antonina on

    Zapłakałam nad zduszoną duszą mojego Słonecznika. Jeszcze pachniał Słońcem, z którego jednak nie potrafił już czerpać źródła życia, bo zapomniał kim jest. Tak bardzo chciałam, żeby wiedział… Poczułam bezsilność. Pierwszy raz krople moich łez utworzyły szeroką studnię utraconej, dziecięcej lalki z szyfonu, którą kocha się nad życie. Tupałam jak dziecko nogami , by raz jeszcze… jeszcze kilka razy odetchnąć Słońcem razem z moim Słonecznikiem, który był jedynym i niepowtarzalnym egzemplarzem pośród miliona gwiazd. wystarczyła chwila nieuwagi. chwila stała się wiecznością.
    Stałam nad cieniem lokomotywy z Duszą Słonecznika.
    - ” tak wiele chciałam Ci jeszcze powiedzieć.
    Wróć!”
    Cień Słonecznika nie jest wolny. Zasnął szczelnie zamknięty w lokomotywie zbudowanej z kłębków jego Słonecznej wyobraźni, która zamknęła go w ramionach nocy. Noc jest teraz moją jedyną pociechą, choć to tylko lokomotywa, żyje w nocy. Czuwam nad uśpionym w niej Słonecznikiem, bo nie potrafiłam wskazać mu piękna Słońca. I nie jest ważne, że teraz bym potrafiła. Chwila płynnie przechodzi w wieczność. nie wolno jej lekceważyć.
    Choć cóż mi teraz po tym morale?
    Nadal śpi.

  17. antonina on

    Mamo. Jesteś Cudowna. Bądź przy mnie zawsze. Czuwaj…


Zostaw odpowiedź