o Chwili.
Wiadomym jest i oczywistym, że Chwila ulotnym jest kryształem. Zielonym szmaragdem rzuconym w stan duchowego uniesienia, którego żywot kończy się jak nagle urwany sen.
Każda jedna , Chwila najmniejsza i ta nie wyrafinowana, jest moim nowym Mistrzem. Przewodnikiem. Każda chwila drobna ogromnym może być szczęściem. Chwila tworzy smugi czasu. Uczy nie moralizując zbędnie. Zmusza do wysiłku. I człowiek analizuje siebie. Powoli. Za szybko. Po kryjomu. Różnie. Czasami ulotność, kruchość i jej bezwzględna nietrwałość zamienia się w morze łez.
Prowadzi to do zrozumienia tajemnicy człowieczej bezradności wobec tajemnicy przeżywania życia wedle upodobań, zachcianek, które są wymysłem bezsilnego wołania o pomoc. To co trwa chwilę , po czym gaśnie jak gwiazda nie powinno być źródłem badań człowieka. Ulotność ma swój cel i nie została stworzona do jej DEFINIOWANIA.. Zamiast ulegać czarowi, podejmować entuzjazm radowania się przebłyskiem a nie pełnym światłem – człowiek na drodze do Poznania nie jest w stanie się nie pogubić.. Troska o przyszłość i rozpamiętywanie przeszłości nawiedza Chwilę Obecną niepokojem i troską. Ludzie noszą się w smutku. Apeluję o rozsądek. I wyobraźnię. Ulotność rzeczy drobnych ma to do siebie , że doceniana tworzy niezmierzone kolonie Pierwiastków czystego szczęścia. Nie chwilowego.
Żadnych komentarzy.
Zostaw odpowiedź